Aktualności
Relacja Live z XIX OFPH Śpiewograniec
 
2012-02-24 18:59:17
Rejetracja na 19 OFPH Śpiewograniec
 
2012-02-01 23:29:32
Piosenki rozpoczynające się na literę:
0-9 | A | B | C | Ć | D | E | F | G | H | I | J | K | L | Ł | M | N | O | P | R | S | Ś | T | U | V | W | Z | Ż | Ź |
Przeszukaj tytuły oraz autorów:

przeszukaj także treści piosenek

Tytuł:
Obława II
Autor/wykonawcy:
Jacek Kaczmarski
Dodał(a):
Asial (asial at wm dot pl)
Data dodania:
2004-05-09
Wyświetleń:
2265

Obce lasy przebiegam, serce szarpie mi krtań,            e a C H7 e
nie ze strachu - z wściekłości, z rozpaczy!                   C e
Ślad po wilczych gromadach mchy pokryły i darń,       a C a
niedobitki los cierpią sobaczy.                                      C a
Z gąszczu żaden kudłaty pysk nie wyjrzy na krok,      H7 C
w ślepiach obłęd, lęk, chciwość lub zdrada,                 H7 C H7
na otwartych przestrzeniach dawno znikł wilczy trop, a
wilk wie dobrze, czym pachnie zagłada.                       C H7

Słyszę wciąż i uszom nie wierzę,              e a
lecz potwierdza co krok wszystko mi:       Fis H7
Zwierzem jesteś i żyjesz jak zwierzę,       e a
lecz nie wilki, nie wilki już wy!                   C H7 e

Myśli brat, że bezpieczny, skoro schronił się w las,
lecz nie ściga go bóg - ściga człowiek!
Śmigieł świst nad głowami, grad pocisków i wrzask,
co wyrywa źrenice spod powiek.
Strzelców twarze pijane w drzew koronach znad luf,
wrzący deszcz wystrzelonych ładunków...
To już nie polowanie, nie obława, nie łów,
to planowe niszczenie gatunku!

Z rąk w mudnurach, z helikopterów
maszynowa broń wbija we łby
czarne kule i wrzask oficerów:
"Wy nie wilki, nie wilki już wy!"

Kto nie popadł w szaleństwo, kto nie poszedł pod strzał
jeszcze biegnie, klucząc po norach,
lecz już nie ma kryjówek, które miał, które znał,
wszędzie wściekła wywęszy go sfora.
I pomyśleć, że kiedyś ją traktował jak łup,
który niewart wilczych był kłów...
Dziś krewniaka swym panom zawloką do stóp
Lub rozszarpią na rozkaz - bez słów!

Bo kto biegnie - zgninie dziś w biegu,
a kto stanął - padnie, gdzie stał,
krwią w panice piszemy na śniegu:
my nie wilki, my mięso na strzał!

Ten skowyczy trafiony, tamten skomli na wznak,
cóż - ja sam nic tu zrobic nie mogę,
niech się zdarzy, co musi się zdarzyć i tak,
kiedy pocisk przebiegnie mi drogę!
Starą ranę na karku rozszarpuję do krwi,
ale póki wilk krwawi - wilk żyw!
Więc to jeszcze nie śmierć - śmierć ostrzejsze ma kły,
nie mój tryumf, lecz zwycięstwo nie ich...

Na nic skowyt we wrzawie i skarga,
póki w żyłach starczy mi krwi
pierwszy bratu skoczę do gardła
gdy zawyje - nie wilki już my!
biuro rachunkowe | kalendarzyk intymny | Śpiewnik | Biznes&IT blog |
0.0176649093628