Śpiewnik:
Aktualności
Ogłoszenia
Piosenki rozpoczynające się na literę:
0-9 | A | B | C | Ć | D | E | F | G | H | I | J | K | L | Ł | M | N | O | P | R | S | Ś | T | U | V | W | Z | Ż | Ź |
0-9 | A | B | C | Ć | D | E | F | G | H | I | J | K | L | Ł | M | N | O | P | R | S | Ś | T | U | V | W | Z | Ż | Ź |
Tytuł:
Ballada o poczekalni
Autor/wykonawcy:
Jacek Kaczmarski
Dodał(a):
Agatka (agatka_o@poczta.onet.pl)
Data dodania:
2004-05-08
Wyświetleń:
1131
a E a
Siedzieliśmy w poczekalni bo na zewnątrz deszcz i ziąb
G E
Do pociągu sporo czasu jeszcze było
a E a
Można zatem wypić kawę albo rzucić coś na ząb
G E
Bo nikt nie wie kiedy człek znów napcha ryło.
a G
Wtem słyszymy kół stukoty i lokomotywy świst
F E
Wiec rzucamy się do wyjścia na perony
a G F E
Ale w miejscu nas zatrzymał megafonów zgrzyt i pisk
F E
To nie wasz pociąg! - ogłosiły megafony.
a G a
Uwierzyliśmy megafonom
E a
Uprzejmie wszak ostrzegły nas
C G C E
Po co stać w deszczu na peronie
a G a
Skoro przed nami jeszcze czas.
Żarcie szybko się skończyło nuda zagroziła nam
Zaczęliśmy drzemać marzyć i flirtować
Ktoś przygrywał na gitarze zanucili tu i tam
Zaciążyły nam do tyłu nasze głowy.
Wtem słyszymy kół stukoty i lokomotywy świst
Więc ospale podnosimy się z foteli
Ale w miejscu nas zatrzymał megafonów zgrzyt i pisk
To nie wasz pociąg! - przez megafon powiedzieli.
Uwierzyliśmy megafonom
Pomarzyć w cieple dobra rzecz
Po co stać w deszczu na peronie
Zamiast w fotelu miękkim lec.
Po marzeniach przyszła kolej na dziewczyny oraz łyk
Co pozwolił nam zapomnieć o czekaniu
Gdy tym czasem za oknami "enty" już się użył świt
I poczuliśmy się trochę oszukani.
Więc gdy znane kół stukoty usłyszeliśmy i świst
W garść się wzięliśmy i dalej na perony
Lecz zatrzymał nas na progu już znajomy zgrzyt i pisk
To nie wasz pociąg ogłosiły megafony.
Uwierzyliśmy megafonom
W końcu nie było nam tak źle
Po co stać w deszczu na peronie
Gdzie z wszystkich stron wichura dmie
Uderzyło w nas jak gromem spojrzeliśmy wreszcie w krąg
Choć wiele wiele świtów przeminęło
I patrzymy w starcze oczy powstrzymując drżenie rąk
Zadziwieni gdzie się życie nam podziało.
Wybiegamy na perony lecz na torach leży rdza
Semafory hen pod lasem opuszczone
Żaden pociąg nie zabierze już z tej poczekalni nas
Milczą teraz niepotrzebne megafony.
I gorzko się zapatrzyliśmy
W zabrane nam dalekie strony
I w duszach swych przeklinaliśmy
Tę łatwą wiarę w megafony.









