Aktualności
Relacja Live z XIX OFPH Śpiewograniec
 
2012-02-24 18:59:17
Rejetracja na 19 OFPH Śpiewograniec
 
2012-02-01 23:29:32
Piosenki rozpoczynające się na literę:
0-9 | A | B | C | Ć | D | E | F | G | H | I | J | K | L | Ł | M | N | O | P | R | S | Ś | T | U | V | W | Z | Ż | Ź |
Przeszukaj tytuły oraz autorów:

przeszukaj także treści piosenek

Tytuł:
Bajka o głupim Jasiu
Autor/wykonawcy:
Jacek Kaczmarski
Dodał(a):
Agatka (agatka_o@poczta.onet.pl)
Data dodania:
2004-05-08
Wyświetleń:
2266

a
Ojców dom pożegnał Głupi Jasiu 
 d
Wody życia szukać rad nie rad 
  E
Stopy ścisnął swym niedobrym braciom 
  a
Którzy siłą go wysłali w świat 
   G                     C
Schedę jego wezmą i zmarnują 
 A                                 d
Nic powiedzieć nie mógł choćby chciał 
  H7                         E
Więc wyruszył w drogę pogwizdując 
  F                           E
Starczy mu że mowę zwierząt znał 
  E7                          a
Starczy mu że mowę zwierząt znał 

       d
     Głupi Jasiu Głupi Jasiu 
        a
     Śmiał się w lesie szczebiot ptasi 
       E                      a A7 
     Prawda to że ci rozumu brak 
      d
     Woda życia nie istnieje 
     a
     A w obczyźnie nam zmarniejesz 
     H7                           E
     Ale on przed siebie szedł i tak 
     E7                           a
     Ale on przed siebie szedł i tak 

Szedł za słonkiem tam gdzie zachodziło 
Pod stopami chrzęścił złoty żwir 
Ale złoto Jasia nie kusiło 
Wsłuchał się w wieczorny ptaków ćwir 
Idź-ćwierkały-Jasiu do stolicy 
Gdzie umiera król na łożu z piór 
Uzdrów go wywarem z ziarn pszenicy 
On ci władzę da i jedną z cór 
On ci władzę da i jedną z cór 

     Głupi Jasiu Głupi Jasiu 
     Wabił w lesie szczebiot ptasi 
     Wszak bogactwo lepsze jest od bied 
     Nie istnieje woda życia 
     Więc przynajmniej miej coś z życia 
     Ale on i tak przed siebie szedł 
     Ale on i tak przed siebie szedł 

Nie chciał władzy Jasio bo był głupi 
I nie marzył o najsłodszym z ciał 
Bo by się miłością władzą upił 
A on wodę życia znaleźć miał 
Zawędrował w usypiska dzikie 
Gdzie się węże wiły mu u nóg 
Uciekłby kto mądry przed ich sykiem 
Ale Jasio syk zrozumieć mógł 
Ale Jasio syk zrozumieć mógł 

     Głupi Jasiu Głupi Jasiu 
     Jeśliś nas się nie przestraszył 
     Idź przed siebie ścieżką na sam szczyt 
     Lecz nie zważaj na uroki 
     Nie oglądaj się na boki 
     Bo cię wtedy nie ocali nikt 
     Bo cię wtedy nie ocali nikt 

Pnie się w górę ścieżką kamienistą 
Wśród upiorów widm bezgłowych ciał 
Ale nie przeraża go to wszystko 
Bo nie takie bajki z domu znał
Widzi już na szczycie jak ze źródła 
Woda życia tryska srebrną mgłą 
A przy źródle jeden z braci mruga 
Popatrz Jasiu w dół tam jest twój dom 
Popatrz Jasiu w dół tam jest twój dom 

     Głupi Jasiu Głupi Jasiu 
     Coś na złudę się połasił 
     Raz spojrzałeś w dół jedyny raz 
     Na nic trudy droga krwawa 
     Zniknął dom i brata zjawa 
     I zmieniłeś się pod szczytem w głaz 
     I zmieniłeś się pod szczytem w głaz 

Wraca teraz Głupi Jaś z kamienia 
Pełznie drogą rok po roku cal 
Lecz przeminą całe pokolenia 
Nim pokonać zdoła złotą dal 
A gdy dotrze już do domu kamień 
Dzieciom ktoś opowie o nim baśń 
I pojawi się przy starej bramie 
Ożywiony baśnią Głupi Jaś 
Ożywiony baśnią Głupi Jaś 

     Głupi Jasiu Głupi Jasiu 
     Rozumiałeś mowę ptasią 
     Ale więcej już rozumiesz dziś 
     W baśniach śpią prawdziwe dzieje 
     Woda życia nie istnieje 
     Ale zawsze warto po nią iść 
     W baśniach śpią prawdziwe dzieje 
     Woda życia nie istnieje 
     Ale zawsze warto po nią iść
a
Ojców dom pożegnał Głupi Jasiu 
 d
Wody życia szukać rad nie rad 
  E
Stopy ścisnął swym niedobrym braciom 
  a
Którzy siłą go wysłali w świat 
   G                     C
Schedę jego wezmą i zmarnują 
 A                                 d
Nic powiedzieć nie mógł choćby chciał 
  H7                         E
Więc wyruszył w drogę pogwizdując 
  F                           E
Starczy mu że mowę zwierząt znał 
  E7                          a
Starczy mu że mowę zwierząt znał 

       d
     Głupi Jasiu Głupi Jasiu 
        a
     Śmiał się w lesie szczebiot ptasi 
       E                      a A7 
     Prawda to że ci rozumu brak 
      d
     Woda życia nie istnieje 
     a
     A w obczyźnie nam zmarniejesz 
     H7                           E
     Ale on przed siebie szedł i tak 
     E7                           a
     Ale on przed siebie szedł i tak 

Szedł za słonkiem tam gdzie zachodziło 
Pod stopami chrzęścił złoty żwir 
Ale złoto Jasia nie kusiło 
Wsłuchał się w wieczorny ptaków ćwir 
Idź-ćwierkały-Jasiu do stolicy 
Gdzie umiera król na łożu z piór 
Uzdrów go wywarem z ziarn pszenicy 
On ci władzę da i jedną z cór 
On ci władzę da i jedną z cór 

     Głupi Jasiu Głupi Jasiu 
     Wabił w lesie szczebiot ptasi 
     Wszak bogactwo lepsze jest od bied 
     Nie istnieje woda życia 
     Więc przynajmniej miej coś z życia 
     Ale on i tak przed siebie szedł 
     Ale on i tak przed siebie szedł 

Nie chciał władzy Jasio bo był głupi 
I nie marzył o najsłodszym z ciał 
Bo by się miłością władzą upił 
A on wodę życia znaleźć miał 
Zawędrował w usypiska dzikie 
Gdzie się węże wiły mu u nóg 
Uciekłby kto mądry przed ich sykiem 
Ale Jasio syk zrozumieć mógł 
Ale Jasio syk zrozumieć mógł 

     Głupi Jasiu Głupi Jasiu 
     Jeśliś nas się nie przestraszył 
     Idź przed siebie ścieżką na sam szczyt 
     Lecz nie zważaj na uroki 
     Nie oglądaj się na boki 
     Bo cię wtedy nie ocali nikt 
     Bo cię wtedy nie ocali nikt 

Pnie się w górę ścieżką kamienistą 
Wśród upiorów widm bezgłowych ciał 
Ale nie przeraża go to wszystko 
Bo nie takie bajki z domu znał
Widzi już na szczycie jak ze źródła 
Woda życia tryska srebrną mgłą 
A przy źródle jeden z braci mruga 
Popatrz Jasiu w dół tam jest twój dom 
Popatrz Jasiu w dół tam jest twój dom 

     Głupi Jasiu Głupi Jasiu 
     Coś na złudę się połasił 
     Raz spojrzałeś w dół jedyny raz 
     Na nic trudy droga krwawa 
     Zniknął dom i brata zjawa 
     I zmieniłeś się pod szczytem w głaz 
     I zmieniłeś się pod szczytem w głaz 

Wraca teraz Głupi Jaś z kamienia 
Pełznie drogą rok po roku cal 
Lecz przeminą całe pokolenia 
Nim pokonać zdoła złotą dal 
A gdy dotrze już do domu kamień 
Dzieciom ktoś opowie o nim baśń 
I pojawi się przy starej bramie 
Ożywiony baśnią Głupi Jaś 
Ożywiony baśnią Głupi Jaś 

     Głupi Jasiu Głupi Jasiu 
     Rozumiałeś mowę ptasią 
     Ale więcej już rozumiesz dziś 
     W baśniach śpią prawdziwe dzieje 
     Woda życia nie istnieje 
     Ale zawsze warto po nią iść 
     W baśniach śpią prawdziwe dzieje 
     Woda życia nie istnieje 
     Ale zawsze warto po nią iść
księgowość hybrydowa | kalendarzyk | Śpiewnik | Biznes&IT blog |
0.0198910236359