Na biwaku w Repkach pod Sokołowem
2007-12-14 20:34 dodane przez: Sławomir Tomaszewski
W dniach 29.11-1.12.2007 , w Repkach zaroiło się od zuchów i harcerzy. 91 SDH Tanijas im. Macieja Aleksego Dawidowskiego "Alka" wyjechała tam na biwak, do wspólnej zabawy zaprosili zuchów z 82 GZ Dzielni Wojowie z Osiedlowego Szczepu Harcerskiego. Przygotowanie i program biwaku to elementy próby przewodnikowskiej Martyny, Marka i Olka z 91 SDH. Biwak, dzięki uprzejmości dyrekcji szkoły odbył się w jej budynku. Repki to niestety miejscowość, gdzie nie funkcjonują żadne gromady zuchowe, ani drużyny harcerskie. Dlatego dla organizatorów, było wielkim wyzwaniem tak rozreklamować harcerstwo, aby w tej miejscowości również powstała jakaś nowa drużyna. Program biwaku był wypełniony przeróżnymi zadaniami dla zuchów i harcerzy przeplatanych śpiewankami. Pierwszy dzień zdominował wieczór andrzejkowy. Wróżki przepowiadały, jaki los będzie nas czekał w przyszłości. Jak na imię będzie miała nasza druga połowa i jakie zajęcia będziemy wykonywać. Nie obyło się również bez lania wosku. Tajemnicze twory woskowe pozwalały rozwijać naszą wyobraźnię.Jak przystało na prawdziwy harcerski biwak, dzień podsumowaliśmy kominkiem poświęconym prezentacji uczestników biwaku oraz prezentacji filmików przedstawiających uczestniczące drużynę harcerską i gromadę zuchową.Oglądaniu swoich kolegów i koleżanki na wielkim ekranie towarzyszył bardzo radosny nastrój i uznanie tak wspaniałych kreacji aktorskich. Drugi dzień, sobota, była już w pełni poświęcona zwiadowi po okolicy. Zuchy i harcerze mieli do zrealizowania wiele zadań, których polecenia były dodatkowo zaszyfrowane.Wśród wielu nietypowych zadań, jak m.in. odnalezienie pióra kury, kaczki i gęsi należało również dowiedzieć się więcej o repkowskim młynie. Właściciel młyna pan Bernard Górski okazał się tak uprzejmy, że pomimo nawału pracy oprowadzał każdy patrol opowiadając o kolejnych etapach w produkcji mąki.Zuchy i harcerze pytali mieszkańców Repek o tradycje związane ze zbliżającymi się Świętami Bożego Narodzenia, jak są spędzane w ich domach i jakie pojawiają się potrawy. A w związku ze zbliżającymi się mikołajkami nie zabrakło też pytania o św. Mikołaja, w którego zdecydowana większość bez względu na wiek wierzy w jego istnienie.Pod koniec dnia po kolejnych twórczych zabawach, ponownie, jak przystało na prawdziwych zuchów i harcerzy spotkaliśmy się na kominku, gdzie oprócz podsumowania swojego zwiadu przypomnieliśmy sobie do jakich wartości dążymy i co w swych zuchowym i harcerskim mundurze chcemy osiągnąć. Niedziela, to już przygotowanie do smutnej chwili - powrót do domu. Ale zanim to nastąpiło, to wszyscy uroczyście udali się na Mszę Św. o godz. 10.30, gdzie po zakończeniu liturgii uroczyście odśpiewali Modlitwę Harcerską.Już po wyjściu ze Mszy Św, podchodziło do nas mnóstwo osób, którzy wspominali jak kiedyś kwitło harcerstwo w Repkach i obiecywali, że będą robili wszystko aby harcerze repkowscy jeszcze pojawiali się na hufcowych imprezach. Biwak udało się przygotować i przeprowadzić dzięki uprzejmości Rodziców, dyrektora Zespołu Szkół w Repkach Krzysztofa Niemirki, pana Sławomira Hardeja - prezesa OSM w Sokołowie Podlaskim oraz panów Dariusza Rurarza i Wojciecha Rutkowskiego z supermarketu GAMA. Wszystkim serdecznie dziękujemy. Dzielni Wojowie i Tanijas mocno się wzajemnie zaprzyjaźnili i czekają na kolejny wspólny biwak, a tym samym zapraszają inne zuchy i harcerzy do wspólnego harcowania.Część zdjęć z biwaku na stronie http://picas(...)WRepkach
niestety my nic nie wiemy o tym :/


















